Nanopowłoka na szybkę, wizjer kasku motocyklowego

antypara - nanopowłoka na szybkę kasku Wtajemniczeni nazywają ją też wizjerem. Szybka, czy szyba w kasku motocyklisty to element stale używany i podatny na zaparowanie i opady wody deszczowej. Jak szalenie te czynniki mogą być niebezpieczne podczas jazdy nie trzeba przekonywać żadnego motocyklisty. Czy warto zainwestować w tzw. antyparę? Przeczytaj — nanopowłoka na szybkę kasku

Nanopowłoka na szybkę kasku motocyklowego 

Warto, ale jeśli często używasz kasku (czyli często jeździsz dwuśladem), to nie przeszukuj Allegro w poszukiwaniu najtańszych preparatów. Po pierwsze nie zawsze sugerując się najniższą ceną trafisz na nanowarstwę z prawdziwego zdarzenia. Dostępne są preparaty, które tylko z nazwy są “nano” (a co to oznacza możesz sprawdzić w tym wpisie >>> ).

Nanopowłoka nanopowłoce nierówna

Innym błędem jest kupowanie w pośpiechu, bez dokładnego zapoznania się z cechami produktu, spośród których jedna w przypadku motocyklistów jest dość istotna. Przezroczystość! Tak, w sprzedaży dostępne są preparaty, które zachowując właściwości o jakie Wam chodzi (antypara, hydrofobowość) pozostawiają cienki, najczęściej biały nalot na szybce kasku motocyklisty. A nie chodzi Wam przecież o jeżdżenie “we mgle”. Pomimo zadziwiających właciwości nie wszystkie preparaty nadają się do używania na szybach, przykładem może być produkt, na bazie którego wyjaśnialiśmy w jednym z artykułów pojęcie super-hydrofobowości. Ten jeden z najpopularniejszych artykułów zawierających zdjęcia i film, można zobaczyć tu>>>  

Nie tylko para jest zmorą motocyklistów (i użytkowników innych jednośladów). Także podczas opadów deszczu woda nie od razu spływa z kasku, odkładając się na szybce i powodując ograniczenia widoczności. Znowu, rozwiązaniem problemu są nano warstwy – powłoki hydrofobowe. Można je nanosić samodzielnie po wyborze i zakupie najlepszej “antypary”.

Nanopowłoka także dla kierowców – niewidzialna wycieraczka 

Mamy tu do czynienia z podobną sytuacją z jaką zmagają się kierowcy samochodów, tyle że oni dysponują wycieraczkami, a mimo to wspomagają się coraz częściej tzw. niewidzialną wycieraczką, czyli dokładnie tym samym o czym piszemy w tym artykule, tyle że mającym zastosowanie w samochodach.

No dobrze, ale jeśli dany preparat jest pozornie drogi (w granicach stu, a nawet więcej PLN), to czy jest sens kupować go, tym bardziej że wystarcza na kilkanaście miesięcy, co przy małej powierzchni szyby/wizjera kasku oznaczałoby, że nie moglibyśmy go zużyć przed terminem jego przydatności do spożycia? Tu z podpowiedzią przychodzi życie codzienne motocyklowych społeczności. Motocykliści często spotykają się na przeróżnych zlotach, rajdach, na części z nich oferowane są nano produkty do kasków. Nawet jeśli nie mamy możliwości zrzucenia się ze znajomymi na nanowartwę by od razu ją nałożyć, możemy też sami kupić preparat, a po skorzystaniu z niego obdzielić nim kolegów przy innej okazji.