Anty mocz – hydrofobowa farba antymoczowa. Koniec z sikaniem na ściany

Anty mocz - hydrofobowa farba antymoczowaAnty mocz – hydrofobowa farba antymoczowa, to proste choć – pozornie –  kosztowne rozwiązanie dla właścicieli, zarządców nieruchomości narażonych na częste oddawanie moczu przez przechodniów. Występki tzw. „obszczymurków” da się zauważyć, szczególnie w centrach miast, gdzie życie towarzyskie nie kończy się wraz zachodem słońca. Jeśli byłeś drogi czytelniku choć raz choćby w przejściach podziemnych na dworcach stolicy, to wiesz co mam na myśli…

Anty mocz – hydrofobowa farba antymoczowa

Może doprecyzujmy, że sformułowanie „farby” antymoczowej zostało tutaj użyte, gdyż już wcześniej zawojowało polskie i światowe media. W rzeczywistości farba … – pokrywa daną powierzchnię kolorem. A w przypadku hydrofobizacji nano warstwa jest z reguły przezroczysta. Tyle tytułem doprecyzowania pojęć.

Problem nie dotyczy tylko Warszawy i dużych dworców. W równym stopniu narażone są na niego ściany w “imprezowych” centrach miast i małych miejscowości, jak klatki schodowe, podwórka, zejścia do piwnic, tunele w budynkach itp.

Do niedawna zarządcy wydawali się bezsilni. Całodobowy monitoring ochrony nie zawsze jest opłacalny, a instalowanie kamer i wideo- monitoringu, zapewni co najwyżej nagranie oddającego mocz sprawcy. Co gorsze, często nie zdążymy zareagować, bo załatwianie potrzeby fizjologicznej możne trwać góra kilkanaście, do kilkudziesięciu sekund. A nagranie? Nagranie możemy sobie odłożyć na półkę. Bez zgody osoby na nim uwiecznionej i tak nie mamy prawa ich upubliczniać wizerunku sprawcy w sposób umożliwiający jego zidentyfikowanie. Można też próbować przerwać sikającemu delikwentowi „na gorącym uczynku”, ale z reguły jest on pod wpływem alkoholu i mógłby oddać w naszym kierunku kilka ciosów, a co gorsze jeszcze coś innego.

Anty mocz, hydrofobowa farba antymoczowa, antymocz – prekursorzy ze świata i z Polski 

Prekursorami zwalczania tego problemu w naszej części Europy okazali się Niemcy. Hamburska “dzielnica czerwonych latarni” St. Pauli od dawna zmagała się z problemem cuchnącego moczu. Grupa społeczników zdecydowała się zabezpieczyć wybrane ściany farbą hydrofobową. Mury pokryto specjalną powłoką “odpychającą” wodę i inne ciecze.

W Polsce w ślady Niemców zdecydowali się pójść włodarze Gdańska, choć jak podkreślali rozważają użycie “anty moczu” jedynie w starannie wybranych miejscach, gdyż stosowanie na masową skalę jest szalenie kosztowne. Pytanie, czy koszt farby anty-moczowej nie jest niższy niż koszt częstszego malowania, czy zmywania ścian zewnętrznych? Dochodzą też inne straty. Z jakimi wrażeniem wyjadą turyści po przejściu przez reprezentacyjny tunel, który po zmroku zmienia się w w zbiorową latrynę dla imprezującej młodzieży i pijaczków?

Tak więc wydatek wydaje się uzasadniony – farba anty moczowa, stanowiąca hydrofobowe zabezpieczenie ścian przed moczem i innymi nieczystosciami to wydatek, który zagwarantuje niewspółmierne oszczędności w przyszłości.